Bez deflektora

02.05.2006.

Odpowiedz na DEFLEKTOR

Odpowiedz na DEFLEKTOR

Zamieszczamy list od jednego z czytelników wraz z odpowiedzią na niego. Całość dotyczy artykułu o niedzielnych przepychankach personalnych.

(text w oryginale)

>

Natomiast najlepszy Polski żużlowiec pokazał dzisiaj, że nie liczy się dla

niego żadna drużyna i żadem tim, liczy się to, żeby swoje objechać i dodać kilka punktów do statystyki.

>

A te pozyczane motocykle innym zawodnikom z "timu" to pod publiczke? a te rady udzielane w parku maszyn mlodszym kolegom tez pod publiczke? To co zostalo opisane w tym artykule z cala pewnoscia jest na niekorzysc Tomasza,

sprawa walczenia o sprawy Jacka jest charakterystyczna dla Gollob Teamu juz

od dlugiego czasu, a to co zostalo opisane w tym artykule to rzeczywiscie szczyt. Ale jedoczesnie pamietam sytuacje, o ktorych trudno powiedziec ze przedstawiaja zawodnika (Tomasza Golloba) ktoremu nie zalezy na calej

druzynie i nie mam na mysli wywiadow, w ktorych to mowi ale konkretnych dzialan takich jak wlasnie pomoc w parkingu czy tez pozyczanie swoich motocykli zawodnikom z druzyny.

O zawodnikach, dla ktorych nie liczy sie dobro druzyny, a jedynie odjechanie swojego i dodanie kilku punktow do statystyki czesto mowi sie,

ze od razu po starcie nie ogladaja na kolege z pary tylko mkna po zdobycz punktowa, za ktora otrzymaja odpowiednie wynagrodzenie. W przypadku

Tomasza Golloba obserwuje sie zupelnie inna postawe, potrafi pieknie pojechac para nierzadko pomagajac koledze z pary w przedostaniu sie na lepsza pozycje.

To co pokazal ostatnio Tomasz Gollob w 15 biegu w meczu Bydgoszcz-Tarnow jest wrecz wzorowe jak mozna nie tylko zadbac o swoja wygrana ale przyczynic sie do zdobyczy punktowej kolegi z pary, ktora zadecydowala o wygranej calej druzyny, a nie tylko samego Tomasza Golloba.

Nie chce bronic Tomasza za to co mialo miejsce w parkingu w Tarnowie bo to zasluguje na jednoznaczna krytyke, ale tez nie do konca mnie przekonuje stwierdzenie, ze dla Tomasza Golloba nie liczy sie druzyna bo wiele tez innych przykladow wskazuje na cos wlasnie innego. Z cala pewnoscia bronienie interesow Jacka Golloba ciagnie sie za calym klanem od dlugiego czasu,

wczesniej na plan pierwszy w bronieniu interesow Jacka wysuwal sie Wladyslaw

Gollob, a obecnie w slady taty poszedl mlodszy brat Jacka.

Pozdrawiam

Konrad Koperwas

P.S. Przymiotniki piszemy mala litera i powinno byc najlepszy "polski zuzlowiec" a nie "Polski zuzlowiec" :P

_______________________________________

Zgadzam się z Tobą w zupełności, zresztą nie raz opisywałem Tomka w pozytywach (jak i negatywach).

Zamieszczę Twoją wypowiedz na stronie jako kontrę - jednak pamiętaj, że ja napisałem, że to ta konkretna sytuacja i to konkretne wydarzenie stanowią o tym, że dla niego liczy się tylko.....itd. to co napisałem

Masz rację - przymiotniki małą literą

Co do samej stuacji jeszcze - napisałem, że nikogo nie bronię, ale Kużdżał pewnie odejdze, nie chce być figurą, całość raczej obyła by się niczym i nie byłaby opisana, gdyby nie osotnia część tekstu i rozmowa kolegi Gollobów z bukowskim. Generalnie chciałem pokazać jak jest, podobny ton ma wypowiedź Tomka Lorka, ale nasze media sprytnie wycięły te fragmenty z ich wypowiedzi, podobnie jak milczą o szyderczym pozdrowieniu dla Grześków na koniec relacji - trochę niesmaczne, ale sprytne i trafne z punku widzenia samego Tomka. Co do tego, czy to słuszne dla tarnowa, że o tym napisałem - wiesz,

to nie wina prasy, to nie ja mam przepraszać za to co napisałem, bo ani tego nie podsłuchałem, ani nie skłamałem. Uczestnicy zajścia muszą się liczyć z tym, że jeśli mówią takie rzeczy w obecności prasy (choć ja za prasę się nie

uważam tak do końca) to takie teksty wyjdą na jaw, pomimo tego, że jestem wiernym fanem tego klubu, a może przede wszystkim dlatego. Prawo prasowe pozwala na polemikę i mam nadzieję że znajdzie się jeszcze jakiś bardzo sensowny głos w tej sprawie, za który dziękuję i pozdrawiam

PS. Twoje argumenty zdecydowanie zmieniają moje zdanie na temat ogólnej postawy Tomka dla drużyny. Pod wpływem emocji mogłem przesadzić z tym generalizowaniem jego postawy, ale czas pokaże jak to będzie. Jedno w tym momencie przeczy drugiemu. I niech mi nikt nie mówi, że jestem zmienny jak chorągiewka na wietrze, bo oceny na temat tej sytuacji nie zmienię nigdy, a uważam, że normalnym i poprawnym jest zmiana zdania pod wpływem konkretnych i przekonujących argumentów, a nie tkwienie w swoim za wszelką cenę (nawiązuję tu do krzyczaczy z niejednego forum).

adres mailowy do wiadomości redakcji.

Wstecz

Archiwum Login

Przeszukaj serwis :

2007_11_24_freestyle_692.JPG
Stronę monitoruje stat24